125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
5
Opis
125 NIESPODZIANEK, KTÓRE SPRAWIĄ RADOŚĆ TWOJEJ ŻONIE
Autor: Mark Gungor
Ilustracje: Taylor Kiley
Wydanie: pierwsze
Data i miejsce wydania: Warszawa 2018
Format: 148 x 148 mm
Oprawa: twarda
Liczba stron: 136
Wydawca: Oficyna Wydawnicza VOCATIO
ISBN: 978-83-7829-263-0
Książka zawiera 125 pomysłów, które sprawią, że twoja żona zaniemówi i padnie z wrażenia!
Recenzja na portalu Można przeczytać
Recenzja na blogu Przytulne Nieulotne
Recenzja na blogu Mama Tosiaczka
Bezpieczeństwo
Opinie o produkcie (1)
Newsletter






Opinie pochodzą od zalogowanych i niezalogowanych klientów, ale nie weryfikujemy, czy kupili dany produkt. Po zatwierdzeniu, wyświetlamy zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie.
Aneta
"125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie" to poradnik w skondensowanej formie dla mężów. Nie znajdziecie tutaj żadnych wyjaśnień, żadnego podłoża psychologicznego, ale tylko i wyłącznie krótkie zdania z konkretnym komunikatem. Takie czyste: nie pytaj, po prostu to zrób. A trzeba przyznać, że autor wykazał się kreatywnością. Sto dwadzieścia pięć pomysłów to całkiem sporo, a ich zróżnicowanie również zasługuje na przyklaśnięcie. Bo zaczynamy chociażby od czynności bardzo prozaicznej – "Włóż naczynia do zmywarki", a kończymy na "Oddaj jej pilota wieczorem"… Proste? Niby tak, ale później trzeba się pogodzić z tym, że żona może włączyć "M jak miłość" czy coś w tym rodzaju. Albo mój ulubiony przykład – "Powiedz swojej (lub jej) mamie jaką masz cudowną żonę". To jest prawdziwe wow i jeśli facet to zrobi, to mamy do czynienia z naprawdę fajnym gościem. Niby drobna rzecz, ale ponoć mężczyznom trudniej przychodzi okazywanie uczuć, a jeszcze w obecności osób trzecich? Warto takie gesty doceniać, ale myślę, że większość kobiet to robi. Niektóre przykłady mogą być aż dziwne w swej prostocie, bo i co jest takiego nadzwyczajnego w oddaniu pilota? Pamiętajmy jednak, że robiąc nawet taką "pierdołę" dla drugiej osoby, rezygnujemy lub przesuwamy w czasie realizację tego, co sami chcemy. Czasem warto nawet poświęcić transmisję meczu, by zobaczyć uśmiech na twarzy swojej żony. To zaprocentuje, bo kobieta, dla której coś się poświęca, potrafi oddać to z nawiązką, a takie traktowanie się wzajemnie to pierwszy krok w kierunku zdrowego, szczęśliwego i udanego związku. Myślę, że ta niewielkich rozmiarów, estetycznie wydana książeczka może stanowić nie tylko oryginalny, ale przede wszystkim całkiem sensowny prezent od żony dla męża, jeśli kobieta jest już znudzona powtarzaniem oczywistych próśb i komunikatów, które jednak bez powtórzenia szybko uciekają z męskiej głowy, szufladkowane jako mało istotne. Nie każdy zresztą lubi takie przypominanie, a od tego już tylko jeden krok dzieli nas od kłótni. Ta książeczka to taki prezent trochę z przymrużeniem oka, trochę humorystyczny, ale też taki, który może faktycznie da do myślenia i przyniesie coś dobrego w związku. Na pewno nie zaszkodzi spróbować, bo też co mamy do stracenia, drogie panie? (Recenzja na portalu Można Przeczytać)